Polski English PCK na Facebook.com PCK w portalu nasza-klasa
  • SPRAWOZDANIA
  • APELE
  • OGŁOSZENIA
  • PRACA
  • przetargi
  • WYDAWNICTWA
archiwum aktualności

AKTUALNOŚCI

Wolontariusz XXI wieku: jakich liderów społecznych potrzebuje czerwonokrzyski ruch młodzieżowy? 2017-10-24

Ruch Młodzieżowy Polskiego Czerwonego Krzyża jest nierozłącznie związany z ideą wolontariatu, dobrowolnej pracy społecznej na rzecz drugiego człowieka.

O czerwonokrzyskich tradycjach pomocy potrzebującym, współpracy ze środowiskami młodzieżowymi, liderowaniu i rozwoju wolontariatu dyskutowali uczestnicy wyjazdu szkoleniowo-integracyjnego „Wolontariusz XXI wieku”, organizowanego przez Łódzki Oddział Okręgowy Polskiego Czerwonego Krzyża (ŁOO PCK) w dniach 20-22 października br.   

===

W okręgu łódzkim początki zorganizowanej działalności młodzieży czerwonokrzyskiej odnotowano już w październiku 1921 r. Wówczas w ciągu trzech miesięcy (do grudnia 1921 r.) na terenie województwa łódzkiego powstało 98 kół młodzieżowych, zrzeszających około 15 tysięcy ochotników. W ten sposób młodzi Polacy, po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej oraz rozpoczętej wiosną 1921 r. demobilizacji, włączyli się do aktywnego działania na rzecz idei humanitarnych upowszechnianych przez międzynarodowy ruch czerwonokrzyski. 

Wolontariusz XXI wieku

W okresie II Rzeczypospolitej ruch młodzieżowy w województwie łódzkim rozwijał się pod hasłem „Miłuj bliźniego – bliźniemu służ”, a wolontariusze skutecznie działali w szkołach na długo przed tym, zanim w statucie organizacji został uregulowany status prawny szkolnych kół PCK (w 1928 r.).  

O tym, jak misja oraz zasady najstarszej polskiej organizacji humanitarnej przekładają się na współpracę z młodzieżą wychowaną w świecie nowych technologii i rzeczywistości wirtualnej rozmawiamy podczas wyjazdu szkoleniowo-integracyjnego „Wolontariusz XXI wieku” z: Michałem Siemińskim, p.o. Dyrektora ŁOO PCK, Radosławem Budzyńskim oraz Eweliną Frontczak, pracownikami ŁOO PCK, na co dzień działającymi w grupie Społecznych Instruktorów Młodzieżowych (SIM), Pauliną Jagórą, wieloletnią wolontariuszką wywodzącą się z ruchu młodzieżowego PCK oraz uczestnikami szkolnych kół PCK i grup SIM z województwa łódzkiego. 

Wolontariusz XXI wieku

25 października, będziemy obchodzić 96. Dzień Młodzieży Polskiego Czerwonego Krzyża. Czy ten wyjazd dla młodzieży jest organizowany z okazji święta? 

Michał Siemiński: Projekt szkoleniowo-integracyjny „Wolontariusz XXI wieku” jest realizowany ze środków Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego. Jest on jedną z form integracji środowiska młodzieżowego w województwie. Tym razem do udziału zaprosiliśmy 26 przedstawicieli młodzieży czerwonokrzyskiej w wieku od 14 do 22 lat, którzy na co dzień współpracują z nami jako wolontariusze. Fajnie, że wyjazd udało się organizować w przededniu kolejnej rocznicy ruchu młodzieżowego. 

Kim jest Wolontariusz XXI wieku?

Radosław Budzyński: Uczestnicy szkolenia właśnie stworzyli portret zbiorowy wolontariusza. Według nich, jest to osoba, która ma głowę pełną pomysłów na temat ulepszenia siebie, swego otoczenia i ogólnie świata, a także pełne ręce roboty, żeby te pomysły wdrożyć w życie. Wymienili też czynniki, które zniechęcają wolontariusza do działania, czyli obojętność, negatywne nastawienie otoczenia, stres, brak porozumienia oraz rywalizacja w grupie. Myślę, że poprzez tego rodzaju szkolenia i wyjazdy, obozy oraz spotkania integracyjne możemy pomóc młodym ludziom rozwiązać wiele problemów, które pojawiają się w ich codziennym życiu. Skutecznym sposobem na przybliżenie uczestnikom rzeczywistości, w której powinni się odnaleźć, są gry symulacyjne, na przykład, projektowanie oraz wdrażanie konkretnej inicjatywy społecznej na wszystkich etapach i szczeblach decyzyjnych.

Wolontariusz XXI wieku

Jagoda Sońta, 17 lat, Łódź: Jestem w PCK dopiero rok. Najpierw zainteresował mnie kurs pierwszej pomocy, więc poszłam na niego. Spodobało mi się, postanowiłam dołączyć do młodzieży PCK. W ten sposób pokonałam własną nieśmiałość, która utrudniała mi kontakty z innymi ludźmi. Dzięki pracy społecznej nauczyłam się (i wciąż uczę się!) komunikować z rówieśnikami, wyrażać swoje uczucia, znalazłam też nowych przyjaciół. 

Maja Fijałkowska, 14 lat, Łódź: Też byłam bardzo nieśmiała, gdy po raz pierwszy pojechałam na obóz PCK parę lat temu. Obóz dużo mi dał w sensie poprawy samooceny, wyjścia naprzeciw innym ludziom oraz zmotywował do udziału w wolontariacie młodzieżowym.

Michał Siemiński: Z mego doświadczenia wynika, że jeśli ktoś ma w sobie chęć pomocy drugiemu człowiekowi, to będzie do tego dążył niezależnie od okoliczności. Potwierdza to historia międzynarodowego ruchu czerwonokrzyskiego, który od samego początku angażuje ochotników w różnorodne działania humanitarne na świecie. Niemniej jednak organizacja starająca się w dzisiejszych czasach pozyskać wolontariusza do współpracy, powinna zaproponować sensowną i atrakcyjną ofertę.   

Młodzież Polskiego Czerwonego  Krzyża zajmuje się edukacją prozdrowotną w szkołach i przedszkolach, nauką udzielania pierwszej pomocy, propagowaniem idei honorowego krwiodawstwa, ratownictwem medycznym w czasie katastrof i klęsk żywiołowych oraz rozpowszechnieniem wiedzy na temat prawa humanitarnego. Czy ta oferta jest nadal atrakcyjna dla młodych ludzi?

Wolontariusz XXI wieku

Michał Siemiński: Wartości humanitarne zawsze będą przyciągać młodych ludzi. Oczywiście, projekty, w które angażują się wolontariusze w poszczególnych krajach, mają różny wymiar i charakter. 

W krajach środkowoeuropejskich jest duże zapotrzebowanie na działania w postaci dożywiania, świadczeń socjalnych oraz opieki społecznej. Wolontariusze Fińskiego Czerwonego Krzyża, którzy niedawno odwiedzili nas, opowiadali, że jedną z najbardziej potrzebnych form pomocy w ich kraju jest … zwykła rozmowa z osobami, które czują się samotne, nie potrafią się zwierzyć osobom najbliższym i nawiązać głębszych relacji z otoczeniem. Dlatego każde stowarzyszenie krajowe kształtuje taką ofertę dla wolontariuszy, która uwzględnia specyfikę kraju. 

Katarzyna Łuczyńska, 16 lat, Pabianice: Pierwsze doświadczenie jako wolontariuszka zdobyłam w Amnesty International. Cztery lata temu zainteresowałam się szkolnym kołem PCK, w którym działam do dzisiaj. 

Sebastian Makowski, Łódź, 22 lata: W mojej rodzinie od zawsze istnieje tradycja pomagania, może dlatego pięć lat temu dałem się namówić siostrze na udział w działaniach PCK. Najpierw pojechałem na turniej siatkówki w Piotrkowie Trybunalskim, potem na obóz integracyjny w Zgierzu – i tak się zaczęło. Ostatnio podjąłem pracę, w związku z czym brakuje mi czasu na wolontariat, dlatego staram się uczestniczyć w inicjatywach społecznych w weekendy oraz w dni wolne. 

Agata Dobrowolska, 15 lat, Łódź: Dwa lata temu wrzuciłam pieniądze do puszki wolontariusza PCK, w zamian dostałam ulotkę, która mnie zainteresowała. I tak trafiłam do młodzieży czerwonokrzyskiej. 

Ostatnio wolontariat pozwala zdobyć dodatkowe trzy punkty do świadectwa, które będą liczyć się podczas rekrutacji do szkoły ponadgimnazjalnej. Czy można przekonać młodzież do działalności społecznej z potrzeby serca, a nie dla punktów? 

Michał Siemiński: Wraz z uczestnikami tego wyjazdu postanowiliśmy, że uzyskanie punktów za wolontariat w PCK będzie możliwe dla uczniów działających w szkolnych kołach co najmniej 6 miesięcy. Powinni oni także wziąć udział w co najmniej 3 akcjach. Staramy się być uczciwi wobec tych naszych wolontariuszy, z którymi owocnie współpracujemy przez wiele lat. 

Jak organizacja pozarządowa może skutecznie pozyskać wolontariuszy?  

Paulina Jagóra: Jestem wolontariuszką w PCK ponad 18 lat i mogę stwierdzić, że dzisiejszej młodzieży już nie wystarczy plakietka srebrnego SIM-a, która osobiście dla mnie była ogromnym zaszczytem i wyróżnieniem. Młodych ludzi nie da się zainteresować różnego rodzaju formalnymi zachętami i obiecankami. Im trzeba dać w zamian taką przestrzeń do uczenia się i rozwoju osobistego, która zatrzyma ich wewnątrz organizacji. Jednocześnie, nawet jeśli poświęcimy dużo czasu i uwagi wolontariuszowi, a on nie będzie utożsamiać się z misją i wartościami czerwonokrzyskimi, to raczej nie zaangażujemy go na dłużej w naszą działalność.  

Michał Siemiński: Zawsze powtarzam, że wolontariusz to taki sam pracownik, jak i inni członkowie organizacji. Jedyna różnica między nami jest taka, że wolontariusz nie pobiera wynagrodzenia. Dlatego z taką osobą trzeba rozmawiać jak z partnerem, który dobrowolnie inwestuje swój czas, wiedzę i zdolności w rozwój naszej organizacji. Nie powinniśmy traktować wolontariuszy jedynie jako narzędzie do sporadycznych czynności czy pilnych zadań.   

Uważam, że współpraca z wolontariuszami powinna być postrzegana przez organizację jako długotrwała inwestycja w nową generację. Właśnie z tej generacji niebawem zostaną rekrutowani  przyszli pracownicy i działacze organizacji. Niestety, często współpraca z wolontariuszami jest postrzegana  jako koszt bieżącej działalności. Nie zawsze dostrzegamy korzyści wynikających z różnorodności wiekowej w środowisku pracy. Dlatego bardzo istotnym jest tworzenie przychylnych warunków współpracy dla młodzieży na każdym szczeblu działalności Polskiego Czerwonego Krzyża.

powrót

Wersja do druku