Klęski i katastrofy
Klęski i katastrofy »
Najnowsze informację o pomocy dla powodzian
można znaleźć na tej stronie:
www.pck.pl/news,576.html
Klęski i katastrofy - tak nieprzewidywalne, jak nieposkromione - dotykają codziennie tysiące osób na całym świecie. Niezależnie od tego, czy wybucha pożar, zawala się dom lub wylewają wody rzek oraz niezależnie od rozmiarów zniszczeń, to zawsze w świadomości poszkodowanych rodzi się nieprzezwyciężone poczucie niemocy i bezradności. "Powrót do normalnego życia" to długa i trudna droga zwłaszcza dla tych, którzy stracili dach nad głową, cały dorobek lub gospodarstwo będące jedynym źródłem utrzymania, a działania organizacji charytatywnych oraz wsparcie ze strony społeczeństwa, to dla ofiar klęsk i katastrof najczęściej jedyna pomoc na jaką mogą liczyć. W te działania włącza się także PCK.
Akcja pomocy rusza...
Każdą akcję pomocy rozpoczynamy od doraźnego wsparcia materialnego. Wykorzystujemy wtedy zgromadzone w magazynach interwencyjnych przedmioty podstawowego użytku: koce, śpiwory, pościel, karimaty, odzież, bieliznę, łóżka polowe, naczynia i inne sprzęty domowe. W pierwszym etapie pomocy równie ważne jest zaopatrzenie ludności w żywność, wodę, środki czystości, a nierzadko także zapewnienie noclegu.
Organizowane przez nas akcje są uzupełnieniem opiekuńczej roli Państwa. W tle działań doraźnych oraz w stałej współpracy z przedstawicielami władz rządowych i samorządowych, zbieramy szczegółowe informacje o rozmiarze zniszczeń, liczbie poszkodowanych oraz zapotrzebowaniu na konkretne środki pomocy. Pozwala to skuteczniej kierować dystrybucją darów oraz planować pomoc długofalową.
Ogłaszamy apel...
W sytuacjach szczególnie trudnych, zwracamy się do społeczeństwa z prośbą o wsparcie - ogłaszany jest apel o zasięgu lokalnym lub ogólnopolskim. Natomiast, gdy skala klęski przekracza możliwości całego Stowarzyszenia, nasz apel, za pośrednictwem Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca, trafia na forum międzynarodowe. Wtedy możemy liczyć na wsparcie ze strony bratnich Stowarzyszeń CK i CP, które solidarnie szukają źródeł wsparcia na swoim terenie. Dzięki temu do polskich powodzian, zarówno w 1997 jak i w 2001 roku, trafiały transporty z niemalże całej Europy.
Kto pomaga...
Kryzysowe stany klęsk i katastrof zawsze wymagają nadzwyczajnych nakładów pracy, zaangażowania koordynacyjnego i logistycznego w zarządzaniu środkami pomocy oraz ich dystrybucją. Ciężar tych prac spoczywa na pracownikach biur PCK. Niemniej jednak sukces każdego przedsięwzięcia charytatywnego zależy przede wszystkim od ofiarodawców i wolontariuszy - to oni odgrywają tu główną rolę. Ofiarodawcy to nie tylko zamożni przedsiębiorcy wpłacający na nasze konto pokaźne sumy. To nie tylko, prywatne firmy oferujące nam bezpłatnie swoje usługi i nie tylko rzesza wolontariuszy pracujących przy ładowaniu transportów. To także starsze osoby, które przychodzą by ofiarować np. kostkę mydła oraz najmłodsze dzieci wrzucające 10-groszowe monety do "czerwonokrzyskich puszek". To jest właśnie najważniejsze - szczera intencja i zaufanie społeczeństwa, które jest tym cenniejsza, że w najtrudniejszych sytuacjach każda złotówka i każda para rąk do pracy są na wagę złota.
Akcja pomocy trwa
Kolejne fazy pomocy mają charakter długofalowy. Zmierzają do odbudowy zniszczonych zabudowań, a następnie sukcesywnego wyposażania domostw. To wymaga zaopatrzenia poszkodowanych w materiały remontowo-budowlane, pompy, węgiel do wygrzewania i osuszania budynków, meble i inne niezbędne sprzęty. W wielu przypadkach równie potrzebna jak pomoc materialna jest także opieka psychologa. Te etapy akcji mają znacznie mniejszy wydźwięk medialny, trwają jeszcze miesiącami po tym, gdy informacje o tragicznych zdarzeniach znikają z pierwszych stron serwisów informacyjnych. Pełna rehabilitacja to niekiedy kwestia nawet kilku lat.
Klęski i katastrofy za granicą
Klęski i katastrofy na jakie narażona jest Polska, to - w odniesieniu lokalnym np.: zawalenie domu, wybuch gazu, pożar, zaś w skali regionalnej i ogólnopolskiej to przede wszystkim powódź. Nie dotykają nas bezpośrednio tragedie suszy, głodu, wojen lub trzęsień ziemi. Nie pozostajemy bierni i w miarę możliwości odpowiadamy na prośby o pomoc płynące z zagranicy (np. w 1999 roku wysłaliśmy 3 duże konwoje z pomocą humanitarną dla uchodźców z Albanii i Jugosławii).
-
Powódź w Europie 2008-07-30
Co najmniej 27 osób zginęło w Centralnej i Wschodniej Europie w wyniku ostatnich opadów deszczu. Tysiące osób zostało bez dachu nad głową, a setki miast, wiosek, dróg i mostów uległo rozległym zniszczeniom. Powódź objęła tereny Ukrainy, Mołdowy, Słowacji, Węgier i Rumunii.























